A to własnie my

Moje zdjęcie
Ona- przyszła żona tuż tuż,magister prawnik,chwiejna emocjonalnie, z zimnymi stopami. Estetka.Studentka miesiąca pewnej gazety. Prawdziwa baba z setką szpilek i ukochanymi torebkami.Wybaczy, ale nie zapomni.Interesują ją seryjni mordercy i kryminalistyka. NY w sercu od zawsze na zawsze. Marzy o pracy w dużej korporacji. Hobbystycznie bywa w sh. Szyje,doszywa,przerabia.Paznokcie muszą być zawsze pomalowane, zazwyczaj czerwień. Chciała być baletnicą i skrzypaczką. On- urzędnik, największy i niekwestionowany fan Mistrza Yody i Transformers,magister z licznymi naukowymi dyplomami still in progress, najbardziej rozchwytywany despotyczny korepetytor w wojewódźtwie.Furiat. Wariat który oświadczył się po nie całym roku znajomości. Nie marzy o BMW. Śpi z psem i się tego nie wstydzi. Nie wolno go pospieszać= typowa waga. Jego danie popisowe to spagetti wymagające mycia całej kuchni od podłogi po sufit, bo gotuje z rozmachem;) Razem- uzależnieni od energy drinków i colki. Marzymy o psie i wolno stojącej wannie.Kochamy Tesco, wyraki i lemury. Planujemy ślub, gryząc się przy tym niemiłosiernie:)Pomysł na bloga w zasadzie o wszystkim powstał spontanicznie już kilka razy. Enjoy!

czwartek, 15 września 2011

Na dzień dobry...



Pomysł na bloga zrodził się spotnanicznie, kilka już razy. A ja jako fanka youtubowych filmików domowej produkcji o różnej tematyce- od kuchni po modę, od dawna pragnełam mieć swoje miejsce w sieci. 
Tak też po roku oglądania i podczytywania youtubowych dziewczyn powstaje blog. Mój - nasz blog. 
Jako że prawdziwą kobietą jestem nie zabraknie tu moich wrażeń po testowaniu nowych odkryć kosmetycznych ( których do tej pory musiał wysłuchiwać On), zachwytu nad nowościami modowymi oraz pełnych emocji wrażeń z naszych przygotowań ślubnych. 
So let's start:) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz