A to własnie my

Moje zdjęcie
Ona- przyszła żona tuż tuż,magister prawnik,chwiejna emocjonalnie, z zimnymi stopami. Estetka.Studentka miesiąca pewnej gazety. Prawdziwa baba z setką szpilek i ukochanymi torebkami.Wybaczy, ale nie zapomni.Interesują ją seryjni mordercy i kryminalistyka. NY w sercu od zawsze na zawsze. Marzy o pracy w dużej korporacji. Hobbystycznie bywa w sh. Szyje,doszywa,przerabia.Paznokcie muszą być zawsze pomalowane, zazwyczaj czerwień. Chciała być baletnicą i skrzypaczką. On- urzędnik, największy i niekwestionowany fan Mistrza Yody i Transformers,magister z licznymi naukowymi dyplomami still in progress, najbardziej rozchwytywany despotyczny korepetytor w wojewódźtwie.Furiat. Wariat który oświadczył się po nie całym roku znajomości. Nie marzy o BMW. Śpi z psem i się tego nie wstydzi. Nie wolno go pospieszać= typowa waga. Jego danie popisowe to spagetti wymagające mycia całej kuchni od podłogi po sufit, bo gotuje z rozmachem;) Razem- uzależnieni od energy drinków i colki. Marzymy o psie i wolno stojącej wannie.Kochamy Tesco, wyraki i lemury. Planujemy ślub, gryząc się przy tym niemiłosiernie:)Pomysł na bloga w zasadzie o wszystkim powstał spontanicznie już kilka razy. Enjoy!

sobota, 12 listopada 2011

tanie rozwiązanie

Uwielbiam mieć długie rzęsy. Sztuczne rozwiązania akceptuję tylko na większe wyjścia, być może pomyślę też o przedłużaniu w salonie kosmetycznym, ale to dopiero przed ślubem. Nie mniej jednak, podobnie jak przy tipsach, gdy pomyślę że wypadające rzęsy trzeba uzupełniać to ochota mi odchodzi. 
Na codzień moim kosmetykiem numer jeden jest dobra mascara. W tym wypadku zawsze ( no od ok 5 lat) moim niezastapionym hitem, jeśli chodzi o wydlużanie rzęs był Loreal Telescopic. Wszystko się zmieniło gdy spotkałam koleżankę, i pierwszą moją myślą było to że na 100% przedluzyła sobie rzęsy profesjonalnie. Gdy okazało się że to nie kosmetyczka a nowa mascara Rimmel, zapragnełam ją mieć. I zdradziłam swój Telescopic, chyba już na zawsze. 



Rimmel- Sexy Curves

plusy:
+ wydłuża tak samo jak telescopić
+ podręca prawie o 70' rzęsy. Wyglądają jak po dobrej zalotce. 
+ cena! 27,99zł! 
+ gadżeciarskie opakowanie 
+ sprytna szczoteczka. Gumowa, okrągłe zakończenie doskonale sprawdza się przy rzęsach w kąciuku oka. 
+ dobrze się zmywa, najzwyklejszym mleczkiem. 

minusy:
- po calym dniu, przy tarciu oczu ( być może tylko ja to robię?!) jednak się kruszy 
- początkowo rzęsy wychodziły jak u żaby. I co dziwne, jeśli mniej starannie je maluję wychodzą lepiej. Czy to plus czy minus- oceńcie same;) 
- lekko jednak skleja rzęsy, ale można sobie z tym poradzić. 






Loreal- Telescopic:

Plusy:
+ opakowanie
+ mała gumowa szczoteczka, bardzo elastyczna, precyzyjnie maluje nawet najmniejsze rzęsy 
+ wydłuża 
+ tusz pieknie trzyma się na rzęsach cały dzień 

Minusy:
- cena! ok 60 zł, na promocji można go spotkać w okolicach 45-55zł. Mimo to uwazam, że to dużo. 
- bliżej końca daty przydatności zaczynają szczypać oczy 
- czasami ciężko bylo mi go zmyć, bez uszczerbku na ilości rzęs





Nikt ze znajomych nie widział różnicy. Ponad to, gdy pytałam o opinię przyznając się do zmieny tuszu, większość mówiła że Rimmel wygląda na rzęsach lepiej. Ja znacznej różnicy nie widze, więc po co przepłacać? :) 

rimmel 


rimmel 

rimmel 





telescopic

telescopic 










3 komentarze:

  1. Wiesz co sama nie wiem... ostatnie zdjęcie Rimmela i ostatnie Telescopic to bardziej mi sie ten drugi podoba. Bo ja nie lubie tak posklejanych rzęs. Ja używam Wibo bodajże za 10zł wiec pewnie sie nie znam xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Posklejanie było kwestią wprawy, zdjęcia pochodza z początków znajomości z tuszem;) teraz doszliśmy juz do porozumienia;) A co do Wibo- tanie nie znaczy gorsze!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. używałam tego tuszu z rimmel. jest super!!!

    OdpowiedzUsuń