A to własnie my

Moje zdjęcie
Ona- przyszła żona tuż tuż,magister prawnik,chwiejna emocjonalnie, z zimnymi stopami. Estetka.Studentka miesiąca pewnej gazety. Prawdziwa baba z setką szpilek i ukochanymi torebkami.Wybaczy, ale nie zapomni.Interesują ją seryjni mordercy i kryminalistyka. NY w sercu od zawsze na zawsze. Marzy o pracy w dużej korporacji. Hobbystycznie bywa w sh. Szyje,doszywa,przerabia.Paznokcie muszą być zawsze pomalowane, zazwyczaj czerwień. Chciała być baletnicą i skrzypaczką. On- urzędnik, największy i niekwestionowany fan Mistrza Yody i Transformers,magister z licznymi naukowymi dyplomami still in progress, najbardziej rozchwytywany despotyczny korepetytor w wojewódźtwie.Furiat. Wariat który oświadczył się po nie całym roku znajomości. Nie marzy o BMW. Śpi z psem i się tego nie wstydzi. Nie wolno go pospieszać= typowa waga. Jego danie popisowe to spagetti wymagające mycia całej kuchni od podłogi po sufit, bo gotuje z rozmachem;) Razem- uzależnieni od energy drinków i colki. Marzymy o psie i wolno stojącej wannie.Kochamy Tesco, wyraki i lemury. Planujemy ślub, gryząc się przy tym niemiłosiernie:)Pomysł na bloga w zasadzie o wszystkim powstał spontanicznie już kilka razy. Enjoy!

sobota, 25 lutego 2012

pół roku do ślubu...

Zostało już tylko 6 miesięcy. Powtórzę się jeśli powiem że nie wiem kiedy to minęło i pamiętam jak było ponad 1,5 roku do ślubu. Chyba zaczynam się pomału denerwować, bo wiem że te 6 miesięcy minie szybciej niż poprzednie miesiące. 

Wczoraj byliśmy odebrać indeksy by zacząć odbywać nauki przedmałżeńskie. Wchodzą do kancelarii kościelnej widzieliśmy jak proboszcz palił fajki:D Później krzyczał na dziewczynę która dzwoniła do kancelarii. Uwielbiam go, i zastanawiam się kto jest większym bezbożnikiem- ja czy on?!;D 
Indeksy i teksty dotyczące spowiedzi przedślubnej są śmieszne.Czytałam je, a moje oczy rosły i rosły ze zdziwienia. W momencie finalnym wyglądałam jak wyrak. A wyrak wygląda tak:D 

 Trzeba by się dopiero co urodzić by nie mieć się z czego spowiadać wg tej książeczki. Nauki w czwartki,
w czwartki też psycholog z poradni przedmałżeńskiej. Nadal jestem podekscytowana na to spotkanie:D 

Wybraliśmy wstępnie zaproszenia. Jak ze wszystkim, zdania rodzinne są podzielone. Moim faworytem jest pierwsze. Przyszły Pan Młody za ostatnim. 





3 komentarze:

  1. Wszystkie zaproszenia bardzo fajne. Nowoczesne ;) Nie złoto kremowe :D
    Mi chyba też ostatnie sie podoba. Ogólnie w kolejności od dołu bym je ułożyła :D
    Ja czytałam kiedyś te pytania na które każdy z narzeczonych odpowiada osobno (przeważnie). Przedmałżeńskie cośtam, nie pamietam jak to się nazywało :) Normalnie aż się odechciewa :) Szkoda że wywiadu środowiskowego nie robią :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas już jest nieco mniej niż pół roku :) Ważny dzień będzie 8 września :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jaa... w takim razie łączę się w odliczaniu:)))

      Usuń