A to własnie my

Moje zdjęcie
Ona- przyszła żona tuż tuż,magister prawnik,chwiejna emocjonalnie, z zimnymi stopami. Estetka.Studentka miesiąca pewnej gazety. Prawdziwa baba z setką szpilek i ukochanymi torebkami.Wybaczy, ale nie zapomni.Interesują ją seryjni mordercy i kryminalistyka. NY w sercu od zawsze na zawsze. Marzy o pracy w dużej korporacji. Hobbystycznie bywa w sh. Szyje,doszywa,przerabia.Paznokcie muszą być zawsze pomalowane, zazwyczaj czerwień. Chciała być baletnicą i skrzypaczką. On- urzędnik, największy i niekwestionowany fan Mistrza Yody i Transformers,magister z licznymi naukowymi dyplomami still in progress, najbardziej rozchwytywany despotyczny korepetytor w wojewódźtwie.Furiat. Wariat który oświadczył się po nie całym roku znajomości. Nie marzy o BMW. Śpi z psem i się tego nie wstydzi. Nie wolno go pospieszać= typowa waga. Jego danie popisowe to spagetti wymagające mycia całej kuchni od podłogi po sufit, bo gotuje z rozmachem;) Razem- uzależnieni od energy drinków i colki. Marzymy o psie i wolno stojącej wannie.Kochamy Tesco, wyraki i lemury. Planujemy ślub, gryząc się przy tym niemiłosiernie:)Pomysł na bloga w zasadzie o wszystkim powstał spontanicznie już kilka razy. Enjoy!

środa, 29 lutego 2012

Złoty sweter oblany farbą i kalosze.

Dziś na luzie, dla mnie to odmiana bo jestem maniaczką szpilek. A i jeansach zdarza mi się chodzić do max 10razy w roku(!). 
W zasadzie wszystko pochodzi z wyprzedaży ( tylko kupowane były w różnym czasie)
Biała koszula- Vero Moda (49zł, kupiona 2 lata temu- przecena ze 159zł)
Złoty sweter "oblany fabą"- Zara (69zł ze 199zł!,kupiony w styczniu)
Jeansy- Zara (79zł ze 159zł, kupione hoho ponad 3 lata temu)
Lakierkowe Kaloszki- Allegro (ok 70zł w tym przesyłka) 

Kocham ten sweter, całą stylizację właśnie na takie dni kiedy nie mam ochoty (jak to mówi Narzeczony) przebierać się za paniusię;). Sweter jest w rozmiarze M (a noszę całe życe S), wiec jest luźny i muszę przyznać że dopiero na zdjęciach zobaczyłam że mnie pogrubia ale akurat to mnie cieszy:) 

A oto  ja w całej okazałości. 







6 komentarzy:

  1. sweter ładny ale stylizacja średniej jakosci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz fajną figure :) Choć akurat sweter nie w moim stylu. Ty na prawde nie nosisz jeansów? wow
    ja moge tak samo policzyc dni kiedy jestem w czymś innym niż dżinsy xD
    A to z przebieraniem się za paniusię to genialne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na prawde na prawde nie noszę jensów. Kwestia przyzwyczajenia, albo odzwyczajenia.

      a do przebierania się to kultowym i w zasadzie pierwszym tekstem było- "ooo przebrałaś się za emu!" ;D (jak pierwszy raz zobaczył mnie w tych buciorach)

      i dzięki za komplement:)

      Usuń
    2. Zazdroszcze :) Ja uparcie nie umiem schudnąć ;)
      A właśnie jeszcze a propos poprzedniego postu to jakos rozmawialiśmy z K o zaproszeniach (w kontekście ślubu znajomych chyba) i pokazałam mu te twoje. U niego na komputerze faktycznie te pierwsze podobało mi się bardziej ;) A teraz patrzę na swoim i znów drugie :):)
      Co będzie jeśli sama będę musiała zdecydować się kiedyś na swoje? O_o

      Usuń
  3. a co to masz za lakier na paznokciach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwykły złoty( a dokładniej Catrice- 840 Genius In the Bottle. W buteleczce wygląda jak olej samochodowy rozlany do kałuży, a rzeczywistości pic na wode- zwykły złoty)a na to czarny pekacz z Vipery:)

      Usuń