A to własnie my

Moje zdjęcie
Ona- przyszła żona tuż tuż,magister prawnik,chwiejna emocjonalnie, z zimnymi stopami. Estetka.Studentka miesiąca pewnej gazety. Prawdziwa baba z setką szpilek i ukochanymi torebkami.Wybaczy, ale nie zapomni.Interesują ją seryjni mordercy i kryminalistyka. NY w sercu od zawsze na zawsze. Marzy o pracy w dużej korporacji. Hobbystycznie bywa w sh. Szyje,doszywa,przerabia.Paznokcie muszą być zawsze pomalowane, zazwyczaj czerwień. Chciała być baletnicą i skrzypaczką. On- urzędnik, największy i niekwestionowany fan Mistrza Yody i Transformers,magister z licznymi naukowymi dyplomami still in progress, najbardziej rozchwytywany despotyczny korepetytor w wojewódźtwie.Furiat. Wariat który oświadczył się po nie całym roku znajomości. Nie marzy o BMW. Śpi z psem i się tego nie wstydzi. Nie wolno go pospieszać= typowa waga. Jego danie popisowe to spagetti wymagające mycia całej kuchni od podłogi po sufit, bo gotuje z rozmachem;) Razem- uzależnieni od energy drinków i colki. Marzymy o psie i wolno stojącej wannie.Kochamy Tesco, wyraki i lemury. Planujemy ślub, gryząc się przy tym niemiłosiernie:)Pomysł na bloga w zasadzie o wszystkim powstał spontanicznie już kilka razy. Enjoy!

niedziela, 22 kwietnia 2012

projekt denko

Dawno obiecany mój projekt denko- czyli produkty z ostatnich miesięcy które wykończyłam do dna.


Fluid Rimmel. Najjaśniejszy odcień, Wiązałam z nim duże nadzieje i się zawiodłam. 
- Nie utrzymuje się długo na twarzy
- niby matujący a wykończenie ma świecące
- za każdym razem, zaraz po aplikacji cała twarz mnie swędzi, co na szczęście szybko przechodzi. 
- szklany flakonik, mimo że ładny uniemożliwia wykończenie produktu do końca 
+ jedyny plus za pompkę która ułatwia dozowanie 
Z pewnością nie kupie go ponownie. Cena ok 30zł.


Szampon do włosów jasnych, zniszczonych. Dostałam w spadku po mamie. Szału nie ma, nic specjalnymi z włosami nie robi. Więcej go nie kupię. 

Plastry z woskiem do depilacji, zdecydowanie moje ulubione. Stosuję od kilku lat i zawsze do nich wracam. Paski są solidne i grube dzieki czemu nie przerywają się podczas odklejania. Mój faworyt depilacyjny.

Drażetka musująca do kąpieli. Piękny zapach, coś pomiędzy pomarańczą i "multiwitaminą" z soków. Oprócz miłego zapachu nic więcej ze skórą nie zrobiła. 


Suplement diety- Merz Special. Chyba każdy wie co to za tabletki. Na mnie działają- skóra na twarzy ma mniej nieprzyjaciół w postaci pryszczy, paznokcie stały się dużo twardsze. Jedyne czego nie zauważyłam to poprawa kondycji włosów. Ale może za dużo od nich wymagam. Już rozpoczęłam drugie opakowanie i będę jadła je do skutku;) Minus za cenę ok 40zł, ja kupuję na promocjach za 25-35zł. 


Z tym masłego wiązałam duże nadzieje i się nie zawiodłam. Ma przyjemną konsystencję, która szybko się wchłania, zapach długo utrzymuje się na skórze. Ogromny plus za pudełko które umożliwia całkowite zużycie kosmetyku. Jedyne kłamstwo producenta to poprawa kolorytu, bo nie poprawia a szkoda. Chętnie kupię ponownie, za jakiś czas. 


Żel pod prysznic, kupiony jeszcze w grudniu. Posiada piękny zapach i wizualnie ładną konsystencję, coś jak rozpuszczone lody waniliowo truskawkowe. I nic poza tym;) 


Taką próbeczkę żelu pod prysznic firmy Dove dostałam przy zakupach w Super Pharm, jakiś czas temu i od razu zakochałam się w tym produkcie. Konsystencja mało płynna, biała o bardzo intensywnym zapachu... mydła. I chyba właśnie ten zapach najbardziej mnie urzekł. Dosyć mam żeli o zapachach owocowych, dlatego ten jest genialny. Już kupiłam pełnowymiarowe (400ml!) opakowanie- w promocji w Roosmanie za 9,90zł. 

Skończył mi się mój ulubiony antyperspirant, z tym w rozsądnej cenie. Prawie niczym nie różni się od kuleczki z Vichy która kosztuje ok 25zł. Garnier 9,90zł. 

Żywot żelu do twarzy Effaclar firmy La Roche Posay również dobiegł końca, ale już u użyciu jest nowy. Bardzo lubię ten kosmetyk. Twarz po nim jest naprawdę bardzo oczyszczona, nie wysuszona oraz zauważyłam zmniejszenie ilości wyskakujących wyprysków. 


W ostatnim czasie pożegnaliśmy się również z najlepszym jak dla mnie na świecie, kremem nawilżających Hydreane Riche firmy La Roche Posay. Genialny jak dla mnie. 
+ pięknie i głęboko nawilża 
+ szybko się wchłania 
+ idealny pod codzienny makijaż
+ delikatny, nie drażniący zapach 
+ wygodne i higieniczne opakowanie ( nie trzeba wsadzać palców do słoika) 
- cena:( ok 60zł za 20ml. Ja kupiłam na promocji za 29zł. 


Maseczka do włosów WAX. Ja mam wersję do włosów blond- suche i zniszczone. Myślę że jej nie trzeba przedstawiać- najlepszy możliwy kosmetyk do włosów. Dostępna w aptekach i większych drogeriach. Cena od 9zł-29zł - w zależności od producenta lub promocji;) HIT HIT HIT! Kto nie próbował niech wypróbuje odpowiednio do swoich potrzeb włosy- ciemne, farbowane, wypadające, jasne, suche, zniszczone, matowe, przetłuszczające się itd. dostępna pełna gama- co komu trzeba. 

A ja właśnie idę nałożyć swoją maseczkę WAX ;) 










5 komentarzy:

  1. WAXa po prostu uwielbiam! Innych produktów, o ile pamiętam, to chyba nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również używałam tych plastrów Joanna i były naprawdę niezłe. A ten żel żel Dove również posiadałam i tak samo spodobała mi się jego delikatna konsystencja, fajny zapach i działanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. co do Podkładu Rimmel to mam takie samo zdanie . Nie jest jakoś bardzo wyjątkowy .

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się z Tobą i Agnieszką... Podkład Rimmel to bubel, prawdziwy bubel. Skusiła mnie jakaś promocja i go kupiłam, użyłam 4 razy i leży w pudełeczku o nazwie BUBLE ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zgadzam się, biovax to hit! uwielbiam

    OdpowiedzUsuń