A to własnie my

Moje zdjęcie
Ona- przyszła żona tuż tuż,magister prawnik,chwiejna emocjonalnie, z zimnymi stopami. Estetka.Studentka miesiąca pewnej gazety. Prawdziwa baba z setką szpilek i ukochanymi torebkami.Wybaczy, ale nie zapomni.Interesują ją seryjni mordercy i kryminalistyka. NY w sercu od zawsze na zawsze. Marzy o pracy w dużej korporacji. Hobbystycznie bywa w sh. Szyje,doszywa,przerabia.Paznokcie muszą być zawsze pomalowane, zazwyczaj czerwień. Chciała być baletnicą i skrzypaczką. On- urzędnik, największy i niekwestionowany fan Mistrza Yody i Transformers,magister z licznymi naukowymi dyplomami still in progress, najbardziej rozchwytywany despotyczny korepetytor w wojewódźtwie.Furiat. Wariat który oświadczył się po nie całym roku znajomości. Nie marzy o BMW. Śpi z psem i się tego nie wstydzi. Nie wolno go pospieszać= typowa waga. Jego danie popisowe to spagetti wymagające mycia całej kuchni od podłogi po sufit, bo gotuje z rozmachem;) Razem- uzależnieni od energy drinków i colki. Marzymy o psie i wolno stojącej wannie.Kochamy Tesco, wyraki i lemury. Planujemy ślub, gryząc się przy tym niemiłosiernie:)Pomysł na bloga w zasadzie o wszystkim powstał spontanicznie już kilka razy. Enjoy!

sobota, 21 lipca 2012

ślub tuż tuż

Sprawy ślubne ruszyły, zaproszenia rozdane do końca( uff!), moja duża część wysłana w Polskę. Ludzie zaczynają oddzwaniać i... niestety odmawiać- a to ciąża, pogrzeb, wyjazdy służbowe, szkółka policyjna, kupione bilety za granicę, " powody obiektywne", śluby innych, "nasze dziecko ma 10 miesięcy i nie wytrzymuje bez mamy..."  i inne wymówki bądź kłamstwa:/ 
Planując ślub wybieraliśmy salę na ok 200osób. Planowaliśmy 180 gości, aktualnie dobijamy do 140 i modlimy się aby tyle akurat było, lub (chętnie!) więcej. 


Nasz lokal weselny...




Miałam ostatnią miarę sukni. Przytyłam 6cm(?!?!)  w biodrach, pasie, talii ;) Śmieję się, bo jestem chyba ewenementem, większość dziewczyn przed ślubami chudnie a ja na odwrót. 
Tragedii nie ma, ale mimo to suknia była poszerzana. 

Mój super ślubny stanik, o którym pisałam odparza mi skórę w obwodzie( bąble z wodą w kształcie kresek:/). Ponad to, miseczka jest za mała i teraz zastanawiam się czy kupować nowy czy zostawić skoro w sukni i tak jest on tylko dla mojego psychicznego komfortu. 

Świadek dowiedział się oficjalnie ze będzie świadkiem. Dziś mamy spotkanie świadka z moją druhną. 

Jutro idziemy na msze tzw skupienie, zapowiedzi w mojej parafii przydomowej dane (50 zł za to że ksiądz wywiesi je w gablotce, nawet z ambony nie będziemy czytani?!). Formalności kościelne na ten czas zakończone, zostanie dostarczenie zapowiedzi do kościoła ślubnego + formalności już ze świadkami w czwartek przed ślubem. No i te 2 spowiedzi. 

Butów nadal nie rozchodziłam, ściskają palce straaasznie ale dam radę bo są piękne;) 


Aha, nadal się nie denerwujemy. Tzn denerwujemy przygotowaniami, ale nie samym faktem ślubu. To źle? 






8 komentarzy:

  1. Oj jak dla mnie to za dużo tych niewygodnych rzeczy (stanik, buty). Pamiętaj że musisz wytrzymać cały dzień i noc. Lepiej nich uwierający place but ci w tym nie przeszkadza ;)
    A co do zaproszeń to dlatego ja jakieś 2-3 miesiące wcześniej wolałabym rozdawać. A sale macie piękną. Zdradzisz ile kosztuje od gościa? ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, w zalezności od roku wesela jak i miesiąca w granicach 170-180zł za osobę. Za rok, będzie jeszcze więciej, ceny pójdą w górę jak wszystko. Rok temu, kiedy lokal był oddany pierwsze wesele kosztowało 70zł bo to był taki ryzyk fizyk dla pary młodej czy wszystko juz będzie cacy-ale wiem że było, bo wlasnie przed tym pierwszym pojechalismy zobaczyć jak to wszystko wygląda przed godziną 0. Z niewygodnymi rzeczami masz rację- buty oddam do szewca na poszerzenie a stanik kupię nowy. Wystarczy tyle że suknia będzie mnie ściskać;)
      pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Ja się właśnie boję że ceny pójdą w górę do 200zł. A twoja sala wygląda na zdjęciach tak ładnie że myślałam że właśnie tyle zapłaciliście ;)
      A możesz mi jeszcze powiedzieć jak to jest. Przy zamawianiu sali płaci się te powiedzmy 170zł razy ilość gości czy dodatkowo jeszcze coś? Robię swój kosztorys ^^

      Usuń
    3. to zależy z tymi opłatami czasami płaci się "korkowe" za wniesienie własnej wódki itp. myślę że zrobię o tym wszystkim osobny post.

      Usuń
  2. Wszyscy się chyba denerwują przygotowaniami (tzn wszystkie młode pary) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra miesiąc przed nami robi wesele na 150 osób. Ostatnie 30 osób "dobijała" przez dobry miesiąc, bo co chwilę kto się z listy wyłamywał..
    My postawiliśmy na małe przyjęcie i zapraszamy tylko 40 osób. Omija nas ta niemiła część z odmowami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lokal wybraliście piękny!

      Usuń
    2. gdybym wiedziała że tak bedzie tez bym robiła małe przyjęcie;) tylko że rodzice wtedy by się nie zgodzili;)

      Usuń