A to własnie my

Moje zdjęcie
Ona- przyszła żona tuż tuż,magister prawnik,chwiejna emocjonalnie, z zimnymi stopami. Estetka.Studentka miesiąca pewnej gazety. Prawdziwa baba z setką szpilek i ukochanymi torebkami.Wybaczy, ale nie zapomni.Interesują ją seryjni mordercy i kryminalistyka. NY w sercu od zawsze na zawsze. Marzy o pracy w dużej korporacji. Hobbystycznie bywa w sh. Szyje,doszywa,przerabia.Paznokcie muszą być zawsze pomalowane, zazwyczaj czerwień. Chciała być baletnicą i skrzypaczką. On- urzędnik, największy i niekwestionowany fan Mistrza Yody i Transformers,magister z licznymi naukowymi dyplomami still in progress, najbardziej rozchwytywany despotyczny korepetytor w wojewódźtwie.Furiat. Wariat który oświadczył się po nie całym roku znajomości. Nie marzy o BMW. Śpi z psem i się tego nie wstydzi. Nie wolno go pospieszać= typowa waga. Jego danie popisowe to spagetti wymagające mycia całej kuchni od podłogi po sufit, bo gotuje z rozmachem;) Razem- uzależnieni od energy drinków i colki. Marzymy o psie i wolno stojącej wannie.Kochamy Tesco, wyraki i lemury. Planujemy ślub, gryząc się przy tym niemiłosiernie:)Pomysł na bloga w zasadzie o wszystkim powstał spontanicznie już kilka razy. Enjoy!

piątek, 18 stycznia 2013

powrót żony...



Żyję i wracam:) 
A póki co Nasz Dzień w bardzo telegraficznym skrócie. 
Od wesela minęło 5 miesięcy a nadal z nostalgią myślę o tych chwilach. 
Nic bym nie zmieniła, ani lokalu ani sukni*. Było cudnie.


*Gdy kupowaliśmy suknię, i tata zaniemówił z wrażenia gdy pierwszy raz mnie zobaczył- właścicielka salonu powiedziała do niego - One już takie są, księżniczki się rodzą ;) 






























8 komentarzy:

  1. No Kochana, byłaś gwiazdą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze zaniemówiłam :)

    Fajny pomysł na welon i to że oboje byliście na jasno :)
    Piękna sala. Właśnie się zastanawiam czy ta którą wstępnie wybraliśmy nie jest za... zwykła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam że Ślubny bedzie na jasno, ubrania były tajemnicą... marzyłam o czarnym lub innym ciemnym a on wybrał cremowy smoking od Valentino...

      Usuń
    2. Oo fajny pomysł z tą tajemnicą. Ja mam zamiar nie pokazywać sukienki K choć mniej więcej wie co mi się podoba. Będzie wiedzieć mama i siostra :) Ale ja muszę być przy wyborze garnituru/smokingu bo w naszym związku to ja mam gust :P
      A co do butów o które u mnie pytałaś to były na fleq.pl ale już się wyprzedały dlatego żałuję, że nie powiedziałam K że je chcę. A konkretnie że sie wycofałam zanim kupił. Widziałam jednak podobne na shoelook.pl za 59zł :)

      Usuń
  3. U mnie też minęło 5 miesięcy ;)
    Miałaś cudną suknię ;)

    zapraszam : ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie wyglądałaś. suknia trochę chyba nie w moim guście, ale zobaczymy ;) jeszcze nie mam swojego typu :) zapraszam do mnie i proszę o rady :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ślicznie wyglądałaś, suknia przepiękna.:)
    przeczytałam poprzedni twój wpis, fajnie cały dzień ujęłaś w tym poście, bardzo mi się podobał. Oprócz przeżyć z "tego" dnia, trzeba pamiętać, że "wspomnienia to najważniejsze co nam pozostaje" :D

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń